niedziela, 27 grudnia 2015

Sptkanie w James Park

James Park jest piękny. Czarowna sielanka Londynu. Błogosławiona cisza wewnątrz ogłuszającego szumu miasta. Drzewa, niczym cuda boskiej ręki, pozostałości raju. Długie ścieżki, zachęcające do wiecznego spaceru wewnątrz głębokiej zieleni.  Piękno. Czyste piękno. Nic mi go nie zastąpi.
Coś jednak zburzyło mój dobry nastrój tego wieczora. Spotkanie. Spotkanie z mężczyzną niezwykłym. Z mężczyzną zgubionym wśród potęgi pieniądza. Nie mówił o niczym innym tylko o władzy, którą sprawuje nad światem. Dziwne, ale słuchając go wyczułem żal barwiący każde jego słowo w odcienie szarości. Sam on był szary, zmęczony życiem. Za lekkimi żartami czyhał ból. Ból starego człowieka, który zrozumiał, w jakim świecie przyszło mu żyć…

Mówił, że wszystko zależy od monet i bogactwa. Miłość, szczęście czy też nieszczęście, a nawet piękno natury, które zobaczyłem w tym parku. Czy to może być prawda? Czy coś z pozoru tak kruchego, wytwór ludzkiej ręki, może mieć władzę nawet nad naturalnym pięknem, albo nad uczuciami danymi nam przez Stwórcę? Rozmawiałem z nim i nie wiedziałem, co myśleć. Nadal nie wiem. Czy ten człowiek może mieć rację?

2 komentarze:

  1. Co się dzieje w tych czasach... uczucia, ludzie już nie są ważne. Liczą się tylko pieniądze...

    OdpowiedzUsuń
  2. Co się dzieje w tych czasach... uczucia, ludzie już nie są ważne. Liczą się tylko pieniądze...

    OdpowiedzUsuń